Jeśli w pełni zaakceptujesz to kim jesteś, będziesz wolna!

czwartek, 6 stycznia 2011

Zawiało i zamiotło, czyli czas narzucić coś ciepłego ;)

Tym razem ubrałam lalkę mojej  bratanicy Oliwii .
Wykrój zrobiłam kopiując poprzedni strój lalki , tym razem użyłam bardzo wdzięcznego do szycia -polaru:
Wykroiłam poszczególne części nożyczkami z ząbkami by uzyskać efekt wykończeniowy zamiast podwijania:
Wycięłam też paski ozdobne na dół spodni, bluzy i rękawów i doszyłam je przed zszyciem boków:
Zszyłam ramiona i boki spodni:
Spodnie zszyłam przewracając jedną nogawkę na prawą stronę i wkładając ją w drugą, by zszyć w kroku...

...pamiętając, by szwy wewnętrzne dokładnie do siebie pasowały :
Doszyłam rękawy do zszytych boków:
W tak przygotowanej bluzie zszyłam boki, również pamiętając by paski po zszyciu były na jednej wysokości:
Następnie podwinęłam jedną stronę tyłu bluzy i zaszyłam, by potem do obu części przyszyć rzepy.
W części której nie podszywałam, rzepy umieściłam w odległości odpowiadającej szerokości podwinięcia , w tym wypadku ok. 1 cm:

Następnie odmierzyłam szerokość gumki w pasie,która musi być odpowiednio ciasna by utrzymać spodnie:
Gumkę zamiast umieszczenia w tunelu przyszyłam do spodni, wdając ją przy szyciu.
Oczywiście gumka musi być rozmieszczona równo na całej długości, dlatego wyznaczam punktu środków i gumki i spodni, przypinam je do siebie i szyję, wdając odpowiedni fragmenty gumki, do odpowiednich fragmentów spodni...ufff ale pokomplikowałam a tak prosto to wygląda ;)):
Zrobiłam też warkoczyk z pasków polaru by posłużył za wstążkę do włosów :

Lala już ubrana, a mi dalej zimno ;))

8 komentarzy:

  1. O raju jaki słodki murzynek ;)Pamietam jak byłam mała i zmamą próbowałyśmy coś tam skroić dla lalek z lepszym gorszym skutkiem.Takie ubranka są bardzo czasochłonne i wymagają dużo wprawy i precyzji bo są takie malutkie Tym bardziej wiekie brawa Elu;D Zazdroszcze talentu i cierpliwości bo dla takiego dzieła trzeba je mieć.Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Aniu :* Dla mnie odwrotnie, łatwiej mi jest szyć takie maleństwa, szczególnie dla lalek lub dzieci. Nie dość że to małe i szybko się szyje to i klient nie narzeka, że coś go gniecie i źle leży ;) Zdecydowanie wolałabym, by tak szło mi szycie własnych ciuchów, bo próbuję właśnie uskutecznić sobie spodnie, ale duża ze mnie lala i trochę to potrwa ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Twój blog jest naprawdę super! Mam nadzieję, że nie zaprzestaniesz prowadzenia i oby tak dalej! Natomiast jeśli znajdziesz chwilę czasu byłym niezmiernie wdzięczny za odwiedziny na moim blogu!

    Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :)
    Twój również odwiedziłam i zobaczyłam, dziękuję za zaproszenie. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero teraz zauważyłam coś na pierwszym zdjęciu. Cóż to za maszyna, na której opiera się lala?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ruskaja maszina gniotsja nie łamiotsja , jakby mi szwedzka nawaliła ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma to jak porządne wsparcie starego, ale jarego ;) Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń